Z dedykacją dla moich kochanych dziewczyn...

 

    Okres świąteczny już coraz bliżej i mam nadzieję, że ten czas przygotowań daje Wam mnóstwo pozytywnych emocji. Taki jest przynajmniej zamysł i właśnie w taki sposób staram się podejść do tematu. Grudzień moim zdaniem jest niezwykle klimatyczny i rodzinny. Jakoś tak stajemy się bardziej otwarci na potrzeby innych i jesteśmy dla siebie milsi. Wynika to z tego, że czas świąteczny mobilizuje do przemyśleń, zatrzymania się na chwilę i docenienia tego, co nas otacza. To jest piękne, ale powinniśmy myśleć o takich sprawach przez cały rok. Ja dziś zamiast opisu stylizacji, przygotowałam dla Was temat, który mnie ostatnio mocno interesuje. Ze względu na prowadzenie bloga, spotykam na swojej drodze mnóstwo ciekawych osób, w szczególności są to kobiety, ponieważ to do nich przede wszystkim kieruję moje posty. A więc dziewczyny moje kochane, od tego może zacznę, spójrzcie na siebie bardziej przyjaznym okiem. Dlaczego my, kobiety już tak mamy, że inne osoby oceniamy lepiej? Dlaczego według nas koleżanka w identycznej sukience jak nasza wygląda ładniej? Dlaczego nasza znajoma z pracy, według nas, ma zgrabniejszą figurę? Po szkoleniach, przeglądach szaf, czy też wspólnych zakupach zauważyłam, że łączy Was w większości jedna cecha. Wasze wyobrażenie o sobie jest przesadzone. Właściwie to mogę śmiało napisać, że jest nawet bardzo mocno przesadzone. Myślę, że zbyt emocjonalnie podchodzimy do własnego wyglądu! Oczywiście są takie kobiety, które są zadowolone z siebie, ale myślę, że każda z nas znajdzie choć jedną cechę w swoim wyglądzie lub charakterze, która w naszym mniemaniu, mogłaby być ładniejsza lub lepsza. Też jeszcze jakiś czas temu uważałam, że mogłabym mieć ładniejsze włosy, bardziej podkreśloną talię, czy też dłuższe nogi. Teraz podchodzę do tego z wielkim dystansem i zwracam uwagę na istotniejsze sprawy. Ten dystans do siebie może nam się bardzo przydać, poprawiając nam nastrój i powodując, że spojrzymy na siebie zdecydowanie łagodniej. Co jeszcze możemy zrobić? Przede wszystkim postarajmy się zauważać te pozytywne cechy. Dziś skupiam się na wyglądzie, ponieważ charakter to zupełnie odrębny temat. Przygotowując stylizacje innym osobom, za każdym razem znajduję te najładniejsze elementy w sylwetce, podkreślając je odpowiednim ubiorem. To właśnie taka dobra rada dla Was kochane! Znajdujcie u siebie to, co najlepsze i najpiękniejsze. Każda z nas ma coś wyjątkowego. Zobaczcie jak to jest, mówicie mi, że chciałybyście być szczuplejsze, a ja pierwsze co widzę, to na przykład piękne wcięcie w talii. Mówicie, że chciałybyście mieć zgrabne nogi, a ja na Wasz widok stwierdzam, że macie niesamowite oczy, które mogłabym jeszcze bardziej podkreślić odpowiednią kolorystyką stylizacji. To jest właśnie ta różnica w postrzeganiu siebie i innych. Zauważamy zupełnie inne cechy. A do tego jeszcze te wszystkie zdjęcia, które zazwyczaj są idealne. Tutaj dużą rolę odgrywa oświetlenie, ustawienie, a przede wszystkim dobry fotograf, który wie, co zrobić, żeby jak najlepiej zaprezentować daną osobę. Wiecie jak to jest w realu. Mimo wszystko, sugerujemy się tym, co widzimy na zdjęciach i odnosimy to do siebie. Różnica pomiędzy tym, co na zdjęciach w magazynach i na blogach, a tym, co w realu to również dobry temat na odrębny wpis. Dlaczego dziś akurat piszę o kobiecym spojrzeniu na własny wygląd? Ponieważ tak jak wspomniałam wyżej, to dobry czas na pewne przemyślenia. Nasz wygląd ma oczywiście duże znaczenie, więc tym bardziej warto dowartościować w sobie to, co najlepsze. Pamiętajcie, że jest tyle dobrych patentów, żeby podreślić swoją sylwetkę. Pozytywne podejście to podstawa, resztę da się podciągnąć ładnym ubiorem. I pamiętajcie dziewczyny, przyjmujcie komplementy i komplementujcie inne kobiety. Dzięki temu możemy się dowiedzieć, co według innych jest w nas najlepsze i najładniejsze, w szczególności jeśli jest to spontaniczna reakcja na nasz widok. Możecie być bardzo pozytywnie zaskoczone moje kochane. 

 

 

 

6.12 (2)

6.12 (10)

6.12 (13)

6.12 (19)

6.12 (9)

6.12 (14)

6.12 (15)

6.12 (16)

kurtka: Bershka

sweter: Il Piu

spodnie: Pull&Bear

torebka: Wittchen

czapka: Oysho

rękawiczki: Oysho

kolczyki: By Dziubeka

naszyjnik: Lilou

bransoletka: Lilou